Wg etologów, suczka spontanicznie kategoryzuje obiekty

Suczka border collie Whisky nauczyła się nazw 90 zabawek i przynosi je na polecenie. Co więcej, wg naukowców rozróżnia kategorie zabawek, w tym piłeczki, frisbee czy linki, i umie przypisać do nich nowe obiekty.

Gdy naukowcy po raz pierwszy spotkali Whisky, znała nazwy 59 zabawek. Jej właściciele twierdzą jednak, że od tej pory opanowała nazwy ok. 31 kolejnych.

„Na początku trudno mi było uwierzyć, że pies nauczył się nazw tak wielu zabawek, ale po wielu dniach rygorystycznych testów musiałam zmienić zdanie” – opowiada dr Claudia Fugazza z Uniwersytetu Loránda Eötvösa.

„Zauważyliśmy, że wśród swoich zabawek Whisky ma trochę egzemplarzy należących do 4 kategorii: 10 różnych piłeczek, 7 obręczy, 4 linki i 4 frisbee”. Właściciele odnosili się do każdej zabawki za pomocą przymiotnika i nazwy kategorii, np. małe frisbee albo kolorowa obręcz.

Jak podkreślają Węgrzy, spotykając Whisky, zyskali „niepowtarzalną okazję, by sprawdzić, czy podobnie jak dzieci, pies spontanicznie utworzył kategorie pojęciowe, bazując wyłącznie na kontakcie z ich przykładami” – opowiada dr Fugazza.

„Większość badań dot. zdolności nieczłowiekowatych do kategoryzowania przeprowadzano po intensywnym treningu rozpoznawania kategorii na konkretnym zestawie obiektów” – dodaje prof. Ádám Miklósi. Testy kategoryzowania nowych obiektów […] należących do wyuczonych kategorii prowadzono dopiero po spełnieniu wyznaczonych wcześniej kryteriów.

Testując Whisky, etolodzy prezentowali zestawy czterech nowych zabawek, po jednej z każdej kategorii (piłeczek, obręczy, linek i frisbee). Właściciel prosił suczkę, by przyniosła zabawkę z danej kategorii (“Przynieś mi obręcz” itp.).

Naukowcy stwierdzili, że Whisky przynosi właściwą zabawkę częściej, niż gdyby miało się to dziać losowo. Co więcej, trafność jej wyborów rosła, gdy wcześniej pozwalano jej spędzić trochę czasu na zabawie każdym z nowych obiektów z właścicielami (choć nie wolno było nazywać nowych rzeczy).

„To sugeruje, że choć Whisky opierała się na cechach wzrokowych zabawek, np. na ich kształcie, doświadczanie ich funkcji – np. jak się nimi bawić lub jak się poruszają – pomagało w dokonaniu wyboru” – opowiada Fugazza.

By upewnić się, że Whisky nie wybiera zabawek, bazując na wskazówkach właściciela – np. pod wpływem pokazywania/spoglądania na właściwy obiekt – naukowcy umieszczali zabawki poza zasięgiem wzroku człowieka (eksperymentator i właściciel znajdowali się w kuchni, a pies wykonywał zadanie w salonie).

Autorzy artykułu z pisma „Nature” najpierw testowali, czy Whisky zna właściwe nazwy zabawek dostępnych w jej domu; tych, którym właściciele nadali nazwy (w sumie 59). Później prowadzono testy znanych obiektów ze znanych kategorii. Następnie przyszedł czas na testy zdolności kategoryzacji (w warunkach zwykłej eksploracji i z wcześniejszą zabawą z właścicielem). Na końcu naukowcy sprawdzali, czy Whisky utworzyła sobie kategorię koloru. Wśród jej znanych zabawek znajdowało się bowiem 15 obiektów w 5 kolorach – 3 niebieskie, 3 żółte, 4 zielone, 3 czerwone i 2 pomarańczowe – w przypadku których barwa znalazła się w nazwie. Testy prowadzono na zestawie 8 znanych obiektów w 5 kolorach. Trafiły do niego 2 czerwone zabawki, 2 niebieskie, 2 żółte, 1 zielona i 1 pomarańczowa. Właściciel wydawał suczce polecenie ze wskazaniem koloru, np. “Przynieś żółtą!”. Test składał się z 15 prób; po 3 na kategorię kolorystyczną, ale przerwano go po 13 próbach, bo Whisky przejawiała symptomy stresu (piszczała i szczekała). Okazało się, że Whisky przyniosła właściwy kolor w 3 podejściach na 13 (23,07%): w dwóch przypadkach był to niebieski obiekt, a w jednym żółty. Tak jak przypuszczali akademicy, uzyskane wyniki zasugerowały, że tworząc kategorie poznawcze, Whisky nie polegała na kolorach. Test wypadł słabo, a pies wydawał się zestresowany, prawdopodobnie dlatego, że nie rozumiał zadania. Warto nadmienić, że badania prowadzono w domu właścicieli (Norwegów), a właściciel wypowiadał nazwy po norwesku.

Węgrzy uważają, że pod pewnymi względami osiągnięcia Whisky przypominają naukę pierwszych słów przez dzieci. „Osiągnięcia Whisky odzwierciedlają ludzkie zdolności w większym stopniu niż podczas typowych badań nad zwierzętami. Chodzi o 2 czynniki: brak specyficznego treningu kategoryzacji przed testami oraz wykorzystanie słów do wskazania kategorii” – wyjaśnia Miklósi.

Ponieważ badanie przeprowadzono z udziałem jednego psa, a psy ze znajomością słownictwa są rzadkie, umiejętności tej nie można automatycznie rozszerzyć na inne psy.

Choć możliwości Whisky są imponujące, bez wątpienia rekord w tej dziedzinie należy do innej przedstawicielki tej samej rasy – Chaser – która od 8. tygodnia życia pracowała z etologiem prof. Johnem W. Pilleyem. Chaser umiała zidentyfikować (i przynieść) aż 1022 zabawki. W wieku 5 miesięcy zaczęła rozumieć, że obiekty mają nazwy. Potem jej umiejętności tylko się zwiększały. Chaser rozpoznawała pospolite rzeczowniki, np. dom, drzewo czy piłka, a także przysłówki, czasowniki i dopełnienia przyimkowe. Trening był kontynuowany i w miarę upływu czasu suczka zaczęła ponoć rozumieć zdania.

Autorstwo: Anna Błońska
Na podstawie: DailyMail.co.uk
Źródło: KopalniaWiedzy.pl

Ocena wpisu
  Liczba głosów: 0   Średnia ocena: 0
UWAGA! Jakiś film nie działa? Zgłoś to w komentarzu a postaram się szybko naprawić!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.