Rzecznik Praw Dziecka twierdzi, że szkoła powinna być wolna od ideologii LGBT

Szkoła musi być wolna od ideologii, która skrywa się pod pozorem tolerancji – powiedział Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Słowa Rzecznika Praw Dziecka stanowią odpowiedź na organizowane w wielu polskich szkołach tzw. „tęczowe piątki”, promujące ideologie gender i LGBT.

„Dyrektorzy muszą tego pilnować, a resort edukacji ich kontrolować. Rodzice mogą żądać przestrzegania prawa do wychowania. Rzecznik praw obywatelskich ma strzec praw wszystkich obywateli, a nie tylko wybiórczo określonych” – podkreślił Pawlak. Jak podaje publikacja, RPD opublikuje list w tej sprawie.

Organizowany przez Kampanię Przeciwko Homofobii „tęczowy piątek” zaplanowano na 25 października. Akcja organizowana jest od 2016 roku. Jak wyjaśnia KPH, celem jest okazanie wsparcia młodzieży LGBT. Organizatorzy kampanii powołują się na badania, z których wynika, że w Polsce blisko 70 proc. młodzieży LGBT doznaje przemocy, a w 26 proc. przypadków dochodzi do niej w szkole. Dlatego w ich ocenie ważne jest, aby dorośli zadbali o atmosferę, która będzie towarzyszyć „tęczowemu piątkowi”, i okazali młodzieży wsparcie. O tym, jak będzie wyglądał ten dzień w danej szkole, zadecydują wspólnie kadra szkolna, młodzież i rodzice.

Dziennik poinformował, że „zagrożenia związane z „tęczowymi piątkami” dostrzega również coraz więcej rodziców, którzy mają poważne wątpliwości co do tego, jakie mogą podejmować działania, w jaki sposób uzyskać informacje o tego rodzaju happeningach organizowanych w szkołach.

Ministerstwo Edukacji Narodowej podkreśla, że obowiązkiem dyrektora szkoły jest uzyskanie zgody rodziców na działalność stowarzyszeń i organizacji na terenie szkoły. Jeśli rodzice wiedzą o tym, że dziecko w szkole uczestniczy w wydarzeniu niezgodnym z ich wartościami, mają prawo wyrazić swój stanowczy sprzeciw.

Pedagog i dyrektor szkoły dr Andrzej Mazan w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” powiedział, że nie można zrzucać całej odpowiedzialności na rodziców. „To jest też w gestii ministerstwa i tutaj spychanie wszystkiego na rodziców nie powinno mieć miejsca. Dla tych dzieci, które nie chcą w tym uczestniczyć, powinny być zapewnione normalne lekcje” – zaznaczył Mazan.

Prezes Fundacji Mamy i Taty Marek Grabowski oczekuje zdecydowanych kroków ze strony ministerstwa edukacji, bowiem istnieją prawne narzędzia, które można wykorzystać, by zakazać deprawacji dzieci i młodzieży. W jego ocenie Konstytucja stoi po stronie rodziców. Ustawa zasadnicza wyraźnie stanowi o ochronie praw dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją (art. 72.1) oraz o prawie do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami (art. 48). Zdaniem prezesa „tęczowe zajęcia” wprowadzają zamęt i niepokój w młodym człowieku. Jednocześnie Grabowski przypomina, że nad szkołami nadzór sprawują kuratorium i organy samorządu.

Źródło: pl.SputnikNews.com

Ocena wpisu
  Liczba głosów: 0   Średnia ocena: 0
UWAGA! Jakiś film nie działa? Zgłoś to w komentarzu a postaram się szybko naprawić!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.