Rusza strajk włoski nauczycieli w szkołach

W środę 23 października rozpoczęła się bezterminowa akcja protestacyjna, tym razem w formie włoskiej. Strajk nauczycieli w publicznych jednostkach systemu oświaty przeprowadzony w kwietniu br. nie przyniósł zmian, których domagali się pedagodzy. To jednak nie koniec walki o lepsze warunki pracy.

Podczas wczorajszej konferencji prasowej prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz poinformował o rozpoczęciu strajku włoskiego w szkołach, który ma trwać do odwołania. – Zarząd Główny ZNP postanowił kontynuować Ogólnopolską Akcję Protestacyjną Pracowników Oświaty – powiedział Sławomir Broniarz.

Na chwilę obecną, nie wiadomo, jak wielu nauczycieli przystąpi to protestu. Wiadomo natomiast, że nie wszystkie szkoły przyłączą się do tego rodzaju protestu.
ZNP ogłosił nową formę strajku

Decyzję o zastosowaniu nowej formy strajku podjęto po analizie wyników ankiety przeprowadzonej wśród 227 nauczycieli z całej Polski. Większość opowiedziała się za strajkiem włoskim.

Nie akceptujemy zadań, które do tej pory wykonywaliśmy, a za które nie otrzymywaliśmy pieniędzy – powiedział prezes ZNP. – Nie wyrażamy zgody na to, byśmy ponosili koszty przygotowania do zajęć, nie będziemy prowadzili żadnych dodatkowych zajęć, które nie są wpisane do karty organizacyjnej szkoły – dodał.

Nauczyciele będą wykonywać jedynie te czynności, które przewidują przepisy prawa oświatowego i statut szkoły. Nie będą natomiast wykonywać żadnych dodatkowych obowiązków.

Wielu uczniów może zapomnieć w najbliższym czasie, na przykład o wycieczkach, czy zielonych szkołach. Zdaniem Sławomira Broniarza tego typu wycieczki są jedną z tych sytuacji, kiedy nauczyciel wykonuje nieodpłatnie szereg czynności, które wykraczają poza zakres jego obowiązków. Zarówno w czasie jednodniowych wycieczek, jak i dłuższych wyjazdów, nauczyciel przez 24 godziny na dobę odpowiada za swoich podopiecznych. Ta forma aktywności nie jest wynagradzana w żaden dodatkowy sposób.

Wymagane prawem zajęcia będą odbywać się normalnie, mogą jednak stracić na jakości. Lekcje mogą stać się mniej ciekawe i angażujące dla uczniów, gdyż nauczyciele nie będą przygotowywać po godzinach pracy dodatkowych materiałów.

Ten rodzaj protestu nie ma wpływu na uczniów, ale znacząco utrudni życie dyrektorom szkół. Nauczyciele nie będą bowiem tworzyć czy wypełniać dokumentów wymaganych przez kuratoria oświaty i MEN.

Strajk włoski nie oznacza również, że belfer przestanie poprawiać sprawdziany. Ocenianie wiedzy ucznia należy bowiem do podstawowych obowiązków nauczyciela, za które pobiera wynagrodzenie.

Źródło: pl.SputnikNews.com

Ocena wpisu
  Liczba głosów: 0   Średnia ocena: 0
UWAGA! Jakiś film nie działa? Zgłoś to w komentarzu a postaram się szybko naprawić!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.