Polscy uczniowie ogłaszają „koronaferie” zamiast kwarantanny

Premier Mateusz Morawiecki poinformował 11 marca, że od poniedziałku 16 marca wszystkie szkoły, przedszkola, żłobki i obiekty kultury w Polsce zostaną zamknięte na dwa tygodnie. Co to oznacza? Surową kwarantannę i zamknięcie się w domu na cztery spusty? Niestety nie dla wszystkich.

Na pewno nie to było celem premiera Mateusza Morawieckiego i być może polityk nie zdaje sobie z tego sprawy, ale właśnie został idolem polskich nastolatków. Zapowiedziane przez niego zdecydowane kroki w sprawie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Polsce, czyli zamknięcie placówek oświatowych spotkały się z falą radości ze strony uczniów.

Podarowano im bowiem 2 tygodnie „wolnego”, co prawda rząd apeluje o odpowiedzialność i mówi o kwarantannie społeczeństwa, ale uczniowie już rozpoczęli „koronaferie”, a ich poczynania można obserwować na portalach społecznościowych. Powstał nawet specjalny hashtag #koronaferie.

Na „Twitterze” rozpoczęło się prawdziwe szaleństwo. Uczniowie dzielą się na bieżąco swoim planem dnia. Całe dwa tygodnie „nic nierobienia”. Niektórzy zaczynają wzmacniać więzy rodzinne, np. przypominają sobie o istnieniu młodszego rodzeństwa. Inni deklarują nadrobienie zaległości na „Netflixie”, jeszcze inni szykują się na maraton koreańskich seriali, ale są też tacy, którzy ogłoszenie kwarantanny odebrali jako okazję do spotkań towarzyskich, imprez i spędzenia czasu na urozmaiceniu życia towarzyskiego.

Jednak pojawiają sie też głosy rozsądku z apelem, aby „siedzieć w domu”. Dla przeciwwagi do #koronaferie powstał hashtag #zostanwdomu z prośbami o zastosowanie się do ogólnokrajowej kwarantanny. Często we wpisach pojawiają się wulgaryzmy.

„Drodzy koledzy, koleżanki, młodzi! Czeka nas przymusowy czas wolnego od szkoły. Podejdźmy do sprawy rozsądnie – zostańmy w domach, z książką, ulubionym serialem. Poproście też o to znajomych. Włoska młodzież zlekceważyła sytuację. Nie powtarzajmy ich błędów!”

„Was poje***o z tymi koronaferiami. To nie są ferie, tylko obowiązkowa kwarantanna dla wszystkich uczniów by nie roznosić wirusa. Macie siedzieć w domu, ewentualnie wyjść na spacer, a nie zapie**ać do galerii czy klubu”.

Ci, którzy liczyli na wypoczynek niestety spotkało rozczarowanie. W dobie wszechobecnego Internetu uczniom zlecono sporo prac domowych, na co oczywiście sie skarżą, podkreślając w swoich wpisach, że nie na takie koronaferie liczyli. Jednocześnie nauka zdalna z domu pokazuje ich zdaniem, że szkoła jako placówka jest absolutnie zbędna.

„Koronaferie pokazują tylko jak bardzo chodzenie do szkoły jest zbędne. Nauczyciele mogliby wysyłać nam materiały do zrobienia przez neta, a jak ktoś miałby problem to zawsze byłyby wyznaczony czas aby skontaktować się z nauczycielem przez Skype’a. Dzięki temu jesteśmy wypoczęci, mamy o wiele więcej chęci do nauki oraz mnóstwo czasu na rozwijanie własnych zainteresowań. Ponadto mamy czas dla rodziny i przyjaciół. Nauka sama w sobie jest o wiele bardziej efektywna niż ta gdy siedzimy z 30 osobowa grupa i nie wiele wyciągamy z lekcji”.

„To wolne od szkoły to gorsze niż chodzenie do niej. Zadają przez messengera dwa razy tyle co zwykle. Nie posr**cie się”.

„Ludzie przed koronaferie: je**ć PiS. Ludzie po odwołaniu szkoły: ustawiają Morawieckiego na ikonki i uwielbiają go. Tymczasem uczniowie dostający dwa razy więcej materiału do realizacji w domu”.

Po zakończeniu posiedzenia rządowego zespołu zarządzania kryzysowego premier Mateusz Morawiecki przekazał, że na okres dwóch tygodni zostaną zamknięte wszystkie szkoły, przedszkola, żłobki, uczelnie wyższe a także obiekty kultury, takie jak kina czy muzea. Wszystkie placówki będą zamknięte na dwa tygodnie. „(…) chcemy spowolnić maksymalnie możliwość rozprzestrzeniania się koronawirusa” – wyjaśnił premier.

Morawiecki tłumaczył, że do skutecznej walki z epidemią konieczne są zdeterminowane działania wyprzedzające, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Podkreślił też, że eksperci zalecają wystrzeganie się dużych skupisk ludzkich, a dzieci są często nośnikami koronawirusa, który dla nich jest stosunkowo niegroźny, mogą jednak zarazić osoby starsze, dla których koronawirus może być bardzo niebezpieczny.

„Nie możemy pozwolić, by sytuacja w Polsce rozwinęła się do postaci takiej, jaką widzimy aktualnie na zachodzie i południu Europy. Polska w końcu ma rząd, wiedzę i możliwości, by nie popełniać błędów krajów, które zawsze były stawiane nam za wzór. Zrobimy wszystko, by to Rzeczpospolita była w najbliższych latach przykładem skutecznej walki z zagrożeniem epidemiologicznym” – napisał Morawiecki na „Facebooku”. Dodał też, że wierzy w racjonalność i odpowiedzialność Polaków, którzy zdaniem premiera są zaradni w momentach kryzysowych i potrafią się zjednoczyć. Oby się nie mylił.

Z kolei minister zdrowia Łukasz Szumowski zaapelował do uczniów, studentów i wszystkich osób, które obejmie 14-dniowe zawieszenie zajęć szkolnych o rozsądek, podkreślając, że to „nie jest wolne”. „To nie jest czas ferii, to nie jest czas wolny. Ten błąd został popełniony we Włoszech. Młodzież, która nie chodziła do szkół, wychodziła do klubów. To jest czas kwarantanny społeczeństwa. Apeluję o odpowiedzialność” – zaznaczył Szumowski.

Źródło: pl.SputnikNews.com

Ocena wpisu
  Liczba głosów: 0   Średnia ocena: 0
UWAGA! Jakiś film nie działa? Zgłoś to w komentarzu a postaram się szybko naprawić!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.