Pies omal się nie rozpłakał z poczucia winy

Czy te oczy mogą kłamać? Oj chyba nie, wystarczy spojrzeć na ten skruszony pyszczek szczeniaka chihuahua. Jednak właściciel ma wątpliwości, co do szczerości czworonoga i postanowił go nagrać.

Niby wszystko jak należy, jest wina, jest skrucha, ale coś tu nie gra. Kamera w dłoń i monitorujemy „podejrzanego”. Malutki chihuahua coś przeskrobał, wydaje się, że zdaje sobie z tego sprawę. Jak dowiadujemy się z opisu pod filmem szczeniak narozrabiał w domu i udaje skruchę.

W ruch poszły wszystkie metody – przygarbiony tułów, skurczone łapki, stanie w kącie i chwyt poniżej pasa czyli oczy „na kota ze Shreka”. Patrząc w nie wydaje się, że zaraz, za moment, za chwilę pies się wręcz rozpłacze. Właściciel wtedy zobaczy jak bardzo jest mu przykro z powodu tego, co zrobił i daruje mu karę.

Niestety nie wiemy jaki był finał tej historii, miejmy nadzieję, że chihuahua zostało wybaczone, a jeśli to wszystko było tylko psią grą aktorską „na litość” to czworonogowi z pewnością należy się Oscar za pierwszoplanową rolę dramatyczną.

Źródło: pl.SputnikNews.com

Ocena wpisu
  Liczba głosów: 0   Średnia ocena: 0

Opublikował

Poza internetem 16 minut

Administrator

Administrator portalu "Jupi-Tupi".
Komentarze: 12Publikacje: 4737Rejestracja: 28-11-2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.