A gdyby tak śmiać się bez przerwy przez całą dobę?

Zeszłej nocy przydarzyło mi się coś dziwnego. Oglądałem film, w którym główny bohater często się śmiał. Zacząłem się zastanawiać, jakby to było, śmiać się bez przerwy przez cały dzień? Nie wiedzieć czemu, ta myśl tak mnie rozbawiła, że zacząłem się śmiać i… nie mogłem przestać. I tak to się zaczęło. Na początku było nawet fajnie. Bo przecież gdy się śmiejemy, zasadniczo dobrze się bawimy, nasz krwiobieg wypełniają endorfiny i tak dalej. Po około pięciu minutach zacząłem zdawać sobie sprawę, że nie przestanę chichotać…

Ocena wpisu
  Liczba głosów: 0   Średnia ocena: 0
UWAGA! Jakiś film nie działa? Zgłoś to w komentarzu a postaram się szybko naprawić!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.